Bartosz Slisz wraca do Europy! Krok w przód czy w tył?


Po niespełna dwóch latach spędzonych za oceanem, Bartosz Slisz wraca do europejskiego futbolu.

8 stycznia 2026 Bartosz Slisz wraca do Europy! Krok w przód czy w tył?
Oskar Foltyński

Swego czasu Bartosz Slisz był jednym z ważniejszych punktów Legii Warszawa. Dwa lata temu pomocnik postanowił zmienić swoje otoczenie, wybierając nieco nietypowy kierunek, czyli Stany Zjednoczone. Bartosz Slisz ma za sobą ponad 60 rozegranych spotkań w MLS w barwach Atlanty United. Ta liczba już się nie powiększy, gdyż wychowanek ROW-u Rybnik zmienia klub, a nawet kontynent.


Udostępnij na Udostępnij na

Od początku swojego pobytu, Bartosz Slisz mógł liczyć na regularne występy w MLS. Mimo tego, 26-latek nie krył, że nie wiąże przyszłości z amerykańską piłką. We wrześniu poprzedniego roku, Slisz udzielił wywiadu, w którym przyznał chęć powrotu do Europy. Jak mówił, tak zrobił. Zanim, jednak przejdę do omówienia nowego kierunku obranego przez polskiego pomocnika, warto zerknąć na to jak rozwijała się jego kariera przez ostatni czas.

Bartosz Slisz w 2025 roku

To był udany rok dla 26-latka. Oprócz regularnej gry w klubie, Slisz mógł liczyć również na występy w reprezentacji Polski. Jan Urban już na początku obdarzył pomocnika zaufaniem i wystawił go w wyjściowym składzie w swoich dwóch pierwszych spotkaniach. Były zawodnik Legii mógł więc liczyć na bardzo częstą grę zarówno w kadrze, jak i w lidze.

Łatwo jednak dostrzec, że Bartosz Slisz od jakiegoś czasu stoi w miejscu. 26-letni zawodnik grał na przyzwoitym poziomie w średniaku MLS i na nieco słabszym w reprezentacji (z wyjątkami). Dużo osób zaczęło się zastanawiać czy Slisz osiągnął już swój limit. To właśnie jego nazwisko było często krytykowane w kontekście powołań do kadry. 21-krotny reprezentant Polski odpowiada i stawia kolejny krok w swojej karierze.

Nowe wyzwanie

Z Stanów do Danii kawał drogi, ale tą właśnie obrał Bartosz Slisz. Brøndby IF to klub dobrze znany polskim kibicom, choćby z występów Kamila Wilczka, czy eliminowania ekstraklasowych klubów w eliminacjach. Duński klub zajmuje obecnie trzecie miejsce w lidze i traci dziewięć punktów do lidera. Drużyna Steve’a Coopera odpadła z europejskich pucharów na poziomie eliminacji do Ligi konferencji.

Jeśli doniesienia medialne są prawdziwe, to Bartosz Slisz będzie kosztować Brøndby IF ponad 3 mln euro. Droższy był tylko Daniel Agger, którego duński klub ściągnął z Liverpoolu ponad 10 lat temu. Śmiało można wyciągnąć wniosek, iż Polak przychodzi jako zawodnik wyjściowego składu. Brøndby zajmuje miejsce premiowane europejskimi pucharami, a do konća sezonu zostało jeszcze sporo czasu.

Perspektywy gry w Danii

Teraz warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ta zmiana klubu jest faktycznie krokiem w przód dla Slisza? Trudno jednoznacznie określić, szczególnie porównując poziom sportowy MLS do Superligaen. Warto zaznaczyć, że Brøndby jest drużyną z topu ligi duńskiej, natomiast Atlanta była średniakiem. Bartosz Slisz może liczyć na walkę o europejskie puchary, a także o mistrzostwo ligi. Nowy klub Polaka ostatni raz wygrało Superligaen w 2021, lecz od tego czasu kilkukrotnie otarł się o ponowny triumf.

Jeśli chodzi o rywalizację to Bartosz Slisz nie ma wielkich powodów do obaw. Największym rywalem na jego pozycji wydawać się może Benjamin Tahirović, były zawodnik AS Romy. Jednakże, Bośniak ma w ostatnim czasie problem z regularną grą, a więcej czasu dostają Stjin Spierings oraz Mathias Jensen. Ten pierwszy jest doświadczoną, holenderską szóstką, a drugi zawodnik to 20-letni wychowanek Brøndby. Żaden z tych zawodników nie jest pewnym punktem swojej drużyny, właśnie dlatego sprowadzono piłkarza profilu Slisza.

Przed Bartoszem Sliszem ciekawe miesiące, które pokażą czy zawodnik da radę odnaleźć się na nowo w Europie. Za ponad dwa miesiące czeka nas bardzo ważne zgrupowanie reprezentacji. Warto mieć ogranego defensywnego pomocnika w formie, a Bartosz Slisz na pewno będzie chciał być gotów na baraże.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze